GLKS Wysokapełna nazwa: Gminny Ludowy Klub Sportowy Wysoka rok założenia: 1949 barwy: czerwone sezon 2011/2012: kl. okręgowa gr. Piła, 6 szczebel rozgrywek Lokalizacja: Wysoka Szczegóły klubu |
Rudniew oficjalnie w HSV, Ślusarski zostanie na dłużej
Wojtkowiak odejdzie do TSV
Nowi piłkarze Warty Międzychód 
Bramkarz opuszcza Jarotę
Victoria wzmacnia się tuż przed ligą!
Michał Goliński piłkarzem SKP Słupca!
Maciej Tomkowiak odchodzi z Jaroty
Ruchy kadrowe w Gromie Plewiska
Maciej Kononowicz piłkarzem Polonii
Hajman nowym graczem Sparty Złotów
LKS Olimpia Brzezinypełna nazwa: Ludowy Klub Sportowy Olimpia Brzeziny rok założenia: 1998 barwy: biało-granatowe sezon 2011/2012: kl. okręgowa gr. Kalisz, 6 szczebel rozgrywek Lokalizacja: Brzeziny Szczegóły klubu |
Rudniew oficjalnie w HSV, Ślusarski zostanie na dłużej
Wojtkowiak odejdzie do TSV
Nowi piłkarze Warty Międzychód 
Bramkarz opuszcza Jarotę
Victoria wzmacnia się tuż przed ligą!
Michał Goliński piłkarzem SKP Słupca!
Maciej Tomkowiak odchodzi z Jaroty
Ruchy kadrowe w Gromie Plewiska
Maciej Kononowicz piłkarzem Polonii
Hajman nowym graczem Sparty Złotów


- Lech potrzebuje skrzydłowych - ile razy słyszeliśmy to stwierdzenie po odejściu Sławomira Peszki? Ile razy słyszeliśmy narzekania nie tylko ekspertów, ale ludzi związanych z klubem z Bułgarskiej, którzy podkreślali niedobór bocznych pomocników w Lechu? A ilu w tym czasie skrzydłowych Kolejorz oddał lekką ręką? Dwóch - latem Jacka Kiełba i zimą Jakuba Wilka.
Dla mnie jest to całkowicie niezrozumiała polityka kadrowa. Kiełb miał nie sprostać rywalizacji i poszedł na wypożyczenie do Kielc, gdzie radził sobie nieźle, ale furory nie zrobił. Nam zostało czekać, aż odpali Aleksandar Tonew.
I na szczęście Bułgar zaczął dostawać coraz więcej szans na grę. Z meczu na mecz spisywał się pewniej, notował asysty i nawet zdobył bramkę. Zaskarbił sobie sympatię kibiców szybkimi rajdami i brakiem kompleksów. Można oczekiwać, że wiosną będzie sobie poczynał jeszcze śmielej, gdyż w wygranym 2:1 sparingu z Piastem Gliwice zanotował dwie asysty.
Co jednak zrobi trener, gdy Tonew straci siły lub, co gorsza, dozna urazu? Mógłby wstawić w jego miejsce Jakuba Wilka, gracza nieco bardziej statycznego, ale z niezłą lewą nogą. Wilczek - poznaniak, piłkarz i kibic Lecha, oddany drużynie i ukochanemu klubowi - miewa przebłyski (gol z Widzewem) i z pewnością dobrze wykorzystany na boisku (czytaj: na swojej pozycji) jest graczem wartościowym, niegdyś ocierającym się o reprezentację.
Jest także zawodnikiem walecznym, który nie cofnie nogi. Czyli takim, których w Lechu - wedle wielu opinii - brakuje. Po rezygnacji z usług Tomasza Bandrowskiego (kolejny absurd polityki kadrowej) to następny walczak, z którego Lech rezygnuje. A mówi się także o odejściu Wojtkowiaka i Murawskiego, więc z graczy zadziornych zostanie nam kończący powoli karierę Djurdjević i bramkarz Kotorowski. Brawo - jak mawia Zbigniew "Zibi" Boniek.
Co Wilkowi da wypożyczenie do Lechii Gdańsk? Więcej gry - to oczywiste. Dla niego to korzystne. Ale co da Lechowi? Odbiera alternatywę na skrzydle.
Z Tonewem konkurować nie może mozolny Ślusarski, ani uwielbiający zejście do środka Stilić, czy Kriwiec. Pewnie nie będzie to też chaotyczny i będący po kontuzji Kikut, którego raczej czeka walka o pozycję na prawej obronie. Wygląda więc na to, że Lech zostanie z jednym prawdziwym skrzydłowym. Sytuacja co najmniej niekomfortowa, ale oby czarny scenariusz nie doczekał się realizacji.